Tak na dobrą sprawę, nikt nie jest pewny w stu procentach jakie będą następstwa przystąpienia do strefy w różnych dziedzinach gospodarki finansowej kraju. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego można wyczytać, że liczba mieszkańców Polski w 2030 roku zmniejszy się o 2,5 miliona. Natomiast już w 2050 roku będzie nas jedynie 30 milionów, czyli o 8 milionów mniej niż dziś. Obecnie na jednego emeryta przypada aż cztery osoby pracujące.
W 2030 roku będą to już tylko dwie osoby. Najgorzej będzie w 2050 roku, gdy na 18 milionów pracujących osób, przypadnie 11 milionów emerytów pobierających świadczenia. Są to oczywiście przewidywania, które mogą się zmienić. Jednak jeśli dzisiejsze standardy życia nie zmienią się, czeka nas trudna sytuacja. Ciekawostką może być fakt, że obecnie współczynnik dzietności w Polsce wynosi 1,24. Żeby ten czarny scenariusz opisany wyżej nie ziścił się, współczynnik ten powinien wzrosnąć do około 2,4. Jak to osiągnąć?
Już teraz rząd powinien zainteresować się przyszłością naszego kraju zaczynając od podstaw, czyli od młodych małżeństw, których dzieci mogą uratować nasz kraj za 20, 30 czy 40 lat.